Faces Of Nature -  Fotografia przyrody


Jezioro Korek

Jezioro Korek

(2 Listopad 2014)

Wydmy

Wydmy

Tak się jakoś złożyło, że weekendy obecnie mam w poniedziałki i wtorki... I odpowiada mi ten układ, bo po pierwsze komunikacja podmiejska w te dni częściej jeździ i do późniejszych godzin. A po drugie, szlaki, jeziora czy wybrzeże na początku tygodnia jest dużo mniej oblegane.

(27 Październik 2014)

Muszle

Muszle

Jest poniedziałek, wybieram się na Wyspę Sobieszewską i postanawiam przejść jej całą linię brzegową - z zachodu na wschód. Zaczynam w rezerwacie Ptasi Raj. I chyba ulegam tej nazwie, bo nagle dochodzi do mnie mnóstwo odgłosów ptaków. Jest już jesień i powinno ich tu być znacznie mniej niż na wiosnę i w lecie, ale mimo to jestem pod wrażeniem. Zresztą nie jestem żadnym znawcą odgłosów, przeciwnie, dopiero niedawno nauczyłem się rozpoznawać sójkę. Mijam fotografa z teleobiektywem, pewnie wraca do domu po porannym foto-plenerze. Pewnie w sezonie można nabawić się tu kompleksów... Ale wracając, w rezerwacie mamy kilka szlaków do wyboru, a towarzyszyć będą nam tabliczki dydaktyczne, które opowiedzą o kolejnych gatunkach ptaków (lub ssaków - na przykład o nietoperzach, które podobno zimują w Trójmieście). Ale uwagę i tak najbardziej przykuwa ogromna ilość domków dla ptaków. I to nie takich zwykłych... choć tych jest najwięcej. Można spotkać domki metalowe o kształcie walca oraz takie, które zamiast standardowego wejścia miały szczelinę u spodu. Opuszczam rezerwat i kieruje się w stronę kamiennej grobli, po której już niedługo ruch pieszy ma zostać zamknięty.

(27 Październik 2014)

Trawka

Trawka

A potem wzdłuż brzegu do ujścia Wisły i tamtejszego rezerwatu Mewia Łacha. To tam pierwszy raz udało mi się zobaczyć z bliska Bieliki i do tego sfotografować. Ale to była zima, a podobno bardzo łatwo je wtedy tam spotkać. Plaża była praktycznie pusta, minąłem może łącznie kilkanaście osób, a większość z nich szukała czegoś w piasku. Zacząłem i ja grzebać i przyglądać się czarnej mieszaninie patyków i śmieci... Chodziło oczywiście o bursztyny. Podobno im dalej na wschód Polski tym częściej i większe można znaleźć bursztyny. Miałem też trochę szczęścia i wypatrzyłem jednego dużego - półtoracentymetrowego... A podobno są tacy co znaleźli w okolicach Jantaru, Stegny takie o wielkości pięści...

(27 Październik 2014)

Korzeń

Korzeń

Do ujścia Wisły (przekop) dotarłem około zachodu Słońca i wróciłem wzdłuż niej na przystanek, z którego zabrał mnie autobus linii 112 z powrotem do Gdańska.

(27 Październik 2014)

Rzeka Radunia

Rzeka Radunia

Pędzę przez Otomin nad Rzekę Radunię... Pędzę przez las, który ostatnio mnie nieźle wystraszył. Pędzę również dlatego, że chcę złapać Słońce jeszcze tam nad samą rzeką. I udałoby mi się, gdyby nie zmiana czasu, o której w całym tym pędzie po prostu zapomniałem. Na miejsce docieram po zmroku. Odwiedzam kilka miejsc w okolicy i znów wracam do lasu Otomińskiego by zatoczyć elegancką pętlę. Robię kilka przerw w ciemności by napić się herbaty i sprawdzić gdzie jestem. Od niedawna zacząłem korzystać z nawigacji i przyznam, że sceptycyzm, który odwlekał zmianę mojego bardzo starego telefonu na ten z nawigacją był nieuzasadniony. Teraz po prostu jadę bądź idę gdzieś, gdzie mi pasuje, a gdy już zaczynam się obawiać, czy aby dobrze jadę bądź idę, sprawdzam gdzie jestem i wtedy zazwyczaj zmieniam kierunek, aby jednak dotrzeć do tego domu w rozsądnym czasie.

(26 Październik 2014)

Obwodnica Trójmiasta

Obwodnica Trójmiasta

Właśnie wracam pieszo znad Jeziora Otomińskiego przez las. I nie byłoby nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jest już dawno po zmroku i ledwo widzę drogę. I to, że tę drogę przebiegł mi przed chwilą dzik (chyba), który jakby tego było mało wydawał przy tym dość przerażające odgłosy. Odczuwam swego rodzaju pewność, że gdybym stał na jego drodze, to leżałbym teraz tam na ziemi. I nie dlatego, że w ten sposób chciałbym się przed nim uchronić, ale dlatego, że to on nie zdążyłby w tym pędzie mnie ominąć. W końcu wyszedłem z tego lasu i znalazłem się dokładnie nad obwodnicą Trójmiasta. I pomimo, że słychać było teraz tylko szum pojazdów, a zapach powietrza zostawiał wiele do życzenia... odetchnąłem z ulgą. I te wszystkie pędzące czerwone i białe światełka...

(24 Październik 2014)

Droga

Droga

(13 Październik 2014)

Czapla Biała

Czapla Biała

Zbliżam się powoli do leśnego bagienka i nagle wylatuje ona, biała. Przelatuje bardzo blisko mnie, robi jedną pętlę i znika za ścianą drzew. A tymczasem po nocach dalej śni mi się rykowisko... jelenie... i poranne mgły...

(13 Październik 2014)

Tory

Tory

Moje uzależnienie...

(13 Październik 2014)