W drodze na Passo Dello Stelvio 2758 m.n.p.m. - Włochy

Gdański port (13 Maj 2012)
Gdański port (13 Maj 2012)

Odkrywamy gdańskie dziury, przedmieścia i przekopane Stogi. Na Westerplatte i przy Stoczni nagle poważniejemy... grzecznie schodzimy z rowerów...

Wiosenny las (4 Maj 2012)
Wiosenny las (4 Maj 2012)

W drodze z Gdańska przez Kaszuby ku otwartemu morzu. A tę drogę dzieliłem z nowicjuszami (w większości) rowerowych wypadów z noclegiem i zaskoczony jestem nie lada... szczególnie entuzjazmem, który wieźli ze sobą. A lekko (płasko) nie było! Kto wie, może kiedyś i gdzieś daleko spotkacie ich z sakwami na drodze.

Stara chata, Biebrzański Park Narodowy (1 Maj 2012)
Stara chata, Biebrzański Park Narodowy (1 Maj 2012)

Coraz mniej takich pamiątek...

Stańczyki (29 Kwietnia 2012)
Stańczyki (29 Kwietnia 2012)

A później zamiast kierunku na Rapę ruszyliśmy polnymi drogami ku Hańczy.

Uwaga Kocie Łby! (28 Kwietnia 2012)
Uwaga Kocie Łby! (28 Kwietnia 2012)

Kilka kilometrów po bruku, w upale ku przesmykowi między jeziorami Kirsajty i Dargin.

Uwaga Łosie! (28 Kwietnia 2012)
Uwaga Łosie! (28 Kwietnia 2012)

Niestety nie widzieliśmy, ze Szczepanem jedziemy dalej na Podlasie przez Suwalszczyznę. Może nad Biebrzą uda się je zobaczyć.

Sarnia Skała (Tatrzański Park Narodowy, 22 Kwietnia 2012)
Sarnia Skała (Tatrzański Park Narodowy, 22 Kwietnia 2012)

Jeszcze trochę po schodach...

Tatrzański Park Narodowy (22 Kwietnia 2012)
Tatrzański Park Narodowy (22 Kwietnia 2012)

... i na górze.

Cmentarz (Słowiński Park Narodowy, 15 Kwietnia 2012)
Cmentarz (Słowiński Park Narodowy, 15 Kwietnia 2012)

Pustynia... chodzi mi po głowie. A ja w poprzek niej... w mej głowie.

Las (14 Kwietnia 2012)
Las (14 Kwietnia 2012)

Całemu dniu towarzyszyła mgła, dziwnie gęsta mgła pędząca od strony morza. Na tyle gęsta, że było widać jej mikro-krople... na pajęczynach, na pędach liści i na polarowej czapce.

Kamienista plaża (Ustka, 14 Kwietnia 2012)
Kamienista plaża (Ustka, 14 Kwietnia 2012)

Koniec plaży (Ustka, 14 Kwietnia 2012)
Koniec plaży (Ustka, 14 Kwietnia 2012)

Trochę płytkiej wody i można jechać dalej.

Zachód Słońca (14 Kwietnia 2012)
Zachód Słońca (14 Kwietnia 2012)

We mgle, w drodze gdzieś tam... A na przeciw idzie noc, mroźna i bezchmurna. Oprzeć się jej czy poddać...

Cisza (14-15 Kwietnia 2012)
Cisza (14-15 Kwietnia 2012)

...

Zimowo z lat poprzednich

Trzy drzewa (Gdynia, Zima 2010)
Trzy drzewa (Gdynia, Zima 2010)
Gdynia, Zima 2010 Gdynia, Zima 2010

Pierwszy Dzień Zimy 2010
Pierwszy Dzień Zimy 2010
Warmia, Zima 2010 Warmia, Zima 2010
Zimowe obserwacje ...
Zimowe obserwacje ...
Wędrówki ...
Wędrówki ...
... i odpoczynki.
... i odpoczynki.

Fragmenty gitarowe

Akustycznie
Akustycznie

Pierwsza Minuta bluesa (wg pomysłu Martina Tallstroma).

Akustyczna Penny - trochę wyje, trochę narzeka ale ma powody.

Dwie próbki nowego mikrofonu: czystsze Twins oraz brudniejsze Low Action. Wszyscy mówią, że akustyk łatwiej nagrywać przez przystawkę, ale to mikrofon zbierze stukanie nogą, przełykanie śliny i serial sąsiadów zza ściany.

Fragmenty z książek

Prawo do nieszczęścia, fragment

Ludzie wymyślili rozmaite sposoby werbalnej i niewerbalnej socjalizacji. Włosi wciąż się obcałowują, Amerykanie wykonują swój słynny hug, niedźwiedzi uścisk z poklepywaniem po ramieniu. Holendrzy całują się trzy razy w policzki. Dlatego pewnie Holendra niemal zatłukli w Zagrzebiu. Myśleli, że jest Serbem. Bo Serbowie całują się trzy razy, a Chorwaci tylko dwa.

(... opis zwyczajów innych narodowości ...)

Najgorsi są moi ziomkowie, byli Jugosłowianie. Na ulicach zagranicznych miast natychmiast ich rozpoznacie. Posępnie łypią dookoła, poruszają się ostrożnie, gotowi do obrony, jakby byli w dżungli, jakby za każdym krzakiem czekała na nich jakaś okropność. Moi ziomkowie to ludzie, którzy w poczekalniach u dentysty rozdziawiają usta i pokazują sobie nawzajem zęby zżarte przez próchnicę. To ludzie, którzy na korytarzach szpitali nie zawahają się obnażyć piersi, zdjąć koszuli i spodni, demonstrując sobie nawzajem blizny po operacjach, tylko po to, by udowodnić, że ich własne obrażenia są najcięższe. Kiedy ich spytacie: "Jak się masz?", moi ziomkowie regularnie odpowiadają: "Lepiej nie pytaj!". Co najwyżej możecie z nich wycisnąć przyznanie w rodzaju: "Jako tako, mogłoby być lepiej".

(...) Kiedy młodą matkę zapytacie tam, jak się ma jej nowo narodzone dziecko, odpowie: "O, tu jest, śpi jak zabite!". W innych społecznościach dzieci śpią jak aniołki, a w moim byłym środowisku jak zabite.

Dubravka Ugresic, nikogo nie ma w domu.

Tory, miejsce spotkań...

Łoś w okolicy Biskupca
Na jesieni Łoś

Dzik na torach
W zimie Dzik

Sarna w okolicy Biskupca
Na wiosnę Sarna

Polecony przez Toosha cykl filmów Dzika Polska na TVP.PL polecam i ja! Boso przez świat też polecam, jak ktoś nie zna oczywiście.

Playing For Change

"Przy jakiejś tam okazji pewien kaznodzieja zwrócił się do grupy dzieci: - Gdyby tak wszyscy dobrzy ludzie byli biali, a źli ludzie czarni, jakiego koloru bylibyście wy?

Mała Mery Jane odpowiedziała - Ja, proszę księdza, byłabym w paski."

Stanisław Dygat, Jak zostałem satyrykiem

"Poproszono mnie, bym skreślił parę słów o tym, jak zostałem satyrykiem. Otóż ja, kiedy zacząłem pisać, byłem przekonany, że to, co piszę jest bardzo poważne i wzniosłe. Czasem nawet pisząc płakałem ze wzruszenia. Tymczasem ludzie, którzy to potem czytali, bardzo się śmiali i mówili: "ale z ciebie satyryk!" Więc dałem się przekonać i zacząłem pisać rzeczy zabawne, pękając przy tym ze śmiechu. A wtedy ludzie czytali to, płakali ze wzruszenia i mówili: "Ach, co się stało, że takie smutne piszesz rzeczy?"
Ot i wszystko. " (Utwory Rozproszone)

29 Grudnia 2008

Imię, email:

Treść:
5 3