
Liczy się jedynie droga. To ona trwa, a nie cel, który jest złudzeniem wędrownika, kiedy idzie od jednego grzbietu górskiego ku drugiemu, tak jakby osiągnięty cel miał jakiś sens. Podobnie nie ma postępu bez zgody na to co jest. Bo od tego, co jest, nieustannie wyruszasz dalej (rozdz. XLIX).
Jeśli coś ci stawia opór i rozdziera cię, nic to - wzrastaj dalej: oto się zakorzeniasz i podlegasz przemianie. Wiedz bowiem, że wszelka sprzeczność, z której nie ma wyjścia, wszelki spór, którego nie da się uniknąć, zmuszają cię, abyś rósł, po to, by je przekroczyć.
Antoine de Saint-Exupery, Twierdza
Jasnowidz zamilkł z uczuciem niezadowolenia. - Nie, nie, muszę zacząć inaczej. Właściwie powinien bym zacząć od jego śmierci, która dopiero nadejdzie, i cofać się wstecz jak powroźnik. Życie Cezara zaczyna się od tego, że narodził się Cezar, a nie dziecko, pomarszczone i krzyczące. Powinniśmy zaczynać od ostatniego tchnienia człowieka, aby pojąć, jaki kształt miało jego życie i jakie znaczenie należy przypisać czemukolwiek z tego, co przeżył. Dopiero w śmierci otrzymuje sens młodości i narodzenie człowieka. - Zakręcił głową. - Ale nie mogę i nie mogę tego wyrazić. Cóż to za nędza nasze pojmowanie w czasie! (...) (rozdz. XIV)