
Miesiąc temu mieliśmy ruszyć ze znajomym we włoskie Alpy. Niestety, wybuchł wulkan i zmienił dość znacząco nasze plany. Mimo że połaziliśmy pare dni po Warmii to chęć ruszenia gdzieś jeszcze przed końcem ostatniego semestru nadal pozostawała. I udało się, tanie linie znów zaskoczyły promocjami, a że do Hiszpanii zawsze chciałem wrócić więc wybór padł na Consta Blanca i Alicante (nawiasem mówiąc latają tylko do Barcelony i Alicante jak na razie...). A właściwie na góry: Sierra de Mariola, Sierra de Aitana i wszystko co będzie w okolicy. Do Alp im daleko ale odpowiadało mi błądzenie po pagórkach i zwykłych drogach. Chciałem też znów zobaczyć te małe pueblos z ciasnymi uliczkami i posłuchać rozmów starych Hiszpanów, mimo że i tak nic z tego prawie nie rozumiałem. Wyruszyć miałem w piątek 14 Maja a wrócić 21 także w piątek, roku 2010... i wyruszyłem.