Faces Of Nature - Rower - Trasy rowerowe - Bunkry w Gierłoży (2004)


Długość trasy: 150 km

Dane przybliżone, na pewno drugiego dnia zrobilismy ok. 90km co było rekordem na tamten czas i dobrze utkwiło w pamięci, ale patrząc teraz na trasę nie wiem gdzie brakuje ok. 15-20km z drugiego dnia.

Dzień 1
Biskupiec - Reszel - Św. Lipka - Kętrzyn - Gierłoż
Dystans: 65 km

Dzień 2
Gierłoż - Sterławki Wielkie - Ryn - Mrągowo - Biskupiec
Dystans: 90 km

Data wypadu: 14-15 Wreśnia 2004


(2) Mapa trasy:



(3) Fotografie z trasy



Ostatnie poprawki przed blokiem Romka

1. Ostatnie poprawki przed blokiem Romka


Młyn w Bęsiach

2. Młyn w Bęsiach


3. "Pole to ja mam wszędzie"



Odpoczynek na przystanku

4. Odpoczynek na przystanku


Pompowanie...

5. Pompowanie...


Szczepan naprawia dętkę - Reszel

6. Szczepan naprawia dętkę - Reszel



Św. Lipka

7. Św. Lipka


Bunkry w Gierłoży

8. Bunkry w Gierłoży


Bunkry w Gierłoży

9. Bunkry w Gierłoży



(4) Opis

To były ostatnie wakacje przed studiami, a właściwie ich końcówka, z którą chcieliśmy coś sensownego zrobić. I tak powstał pomysł wypadu rowerowego, podczas którego mieliśmy, Szczepan, Romek i ja, zwiedzić bunkry w Gierłoży, Martiach itd. a ostatecznie dojechać do piramidy w Rapie. Trasę ustalaliśmy przy piwku w starym underze. Ja miałem za zadanie przygotować materiały o miejscach, które odwiedzimy. Szczepan był technicznym - uratował wypad już na początku reperując dętkę roweru Romka. Romek kołował namiot olbrzym - 6 os. z dwoma sypialniami, który pomieścił w jednej nas a w drugiej rowery.

Było ciepło jak na połowę września ale pamiętam strasznie wiało - niestety pierwsza noc zadecydowała o losach wypadu. Prawie nie spaliśmy... było po prostu za zimno mi i Romkowi. Jedynie Szczepan uszedł cało - oprócz śpiwora miał materac, ja najzwyklejszą karimatę a Romek tylko śpiwór. Także tuż po wschodzie wstaliśmy, zjedliśmy resztki kurczaka zabranego z domu Romka i ruszylismy ku domowi. Nie chcieliśmy wracać tą samą trasą więc improwizowaliśmy - co stało się też przyczyną pewnego konfliktu, zresztą zrozumiałego - ja upierałem się jechać głównymi krajowymi drogami, Romek bocznymi. Rozdzieliliśmy się bodajże w Rynie. Ja ze Szczepanem prosto przez Mrągowo a Romek.. (dopisać). Spotkaliśmy się ponownie w Sorkwitach i już prosto do Biskupca.

Zamiast sakw mieliśmy zwykłe worki na śmieci (nawet nie czarne) - wyglądać musiało to dość komicznie :) szczególnie gdy coś się z bagażnika obsuwało. Ubranie stanowiły zwykłe bluzy, spodnie itd. a najlepsze miałem ja: dziecięcy kapelusz kowbojski, glany i spodnie dzwony. Jedzenie inne niż batony piekliśmy w ognisku, mieliśmy nawet patelnię. Podczas drugiego dnia pokonaliśmy swój rekordowy dystans ok. 90km przybywając do Biskupca na wieczór. Dotarcie do Rapy zostało odłożone na kolejne lata... jak się okazało dotarłem tam dopiero latem 2009.


Dodaj komentarz:


Imię, email:


Treść:

3 2

Twoje skojarzenia


Jeśli myślisz, że słowa kluczowe albo opis są nieprawidłowe lub zbyt ogólne - dodaj swoje propozycje.


Opis/Słowa kluczowe:

Imię, email:

3 2


Fotografie z trasy



Bunkry w Gierłoży

10. Bunkry w Gierłoży


Obóz dzień pierwszy, kolejnego nie było...

11. Obóz dzień pierwszy, kolejnego nie było...


Ognisko i jedzonko

12. Ognisko i jedzonko


Dzień 2 rano, zwijamy obóz.

13. Dzień 2 rano, zwijamy obóz.


Czytam coś o mijescach które mieliśmy odwiedzić...

14. Czytam coś o mijescach które mieliśmy odwiedzić...


Kamień

15. Kamień


Owce na jakimś polu

16. Owce na jakimś polu


Bunkier w Martianach

17. Bunkier w Martianach


Przerwa na jedzonko

18. Przerwa na jedzonko


Na drodze nr 16 Mrągowo - Biskupiec

19. Na drodze nr 16 Mrągowo - Biskupiec