Dwudniowy wypad, podczas którego miałem okazje sprawdzić torby uszyte z kodury. Trzymają się świetnie, spakowałem w nie cały sprzęt wyprawowy bez dodatkowego plecaka. Teraz tylko czekać na deszcz, który powie coś o wodoszczelności kodury podgumowanej.
Siedzimy... Ona i ja kilka metrów nad ziemią w koronie brzozy i czekamy na poranne mgły. Czekamy na początek nowego dnia i na Słońce, które stanie się utrapieniem już w przedpołudnie.
Lato, ciepłe noce, mała lampka rowerowa oświetlająca odblaski znaków i zupełnie pusta droga... czasem coś się przewinie aby oślepić na chwilę i znów zostawić sam na sam z nocą.
Jakiś rok temu jadąc gdzieś spotkałem starszego faceta przy wioskowym sklepie, który od razu zaczepił do rozmowy. Opowiadał jak to zostawiła go kobieta i teraz wszystko musi robić sam. Wiele z tego monologu nie pamiętam, choć przypomina mi się kilka jego słów, ``ucz się gotować, prać i szyć, bo z nimi nigdy nie wiadomo``. No tak... nigdy nie wiadomo.
Zainspirowany Toosh-owymi pomysłami postanowiłem uszyć sobie torby na kierownicę, ramę, pod siodło itp., aby pozbyć się dużych sakw bocznych. Mam `kodurę`, kilkanaście metrów taśmy nośnej, rzep, klamry zaciskowe, zatrzaskowe, nici wzmacniane i zapas cierpliwości na ręczne zszywanie, przyszywanie i wyszywanie.
Trochę więcej porządku zapanuje w tych stronach. Ciekawsze relacje wypadów będą wrzucane do nowego działu Wypady. Znajdą się tam także linki do stron znajomych i innych ciekawych miejsc związanych z ... turystyką, podróżami?, jak to nazwać, żeby nie obrazić/zniechęcić jednych czy drugich.
1 Lipca 2010 | Skomentuj



Polecony przez Toosha cykl filmów Dzika Polska na TVP.PL polecam i ja! Boso przez świat też polecam, jak ktoś nie zna oczywiście.