Rzepak (18 Maj 2011)
Rzepak (18 Maj 2011)
Przez żółte okulary (10 Maj 2011)
Przez żółte okulary (10 Maj 2011)

Wschód Słońca (7 Maj 2011)
Wschód Słońca (7 Maj 2011)

Witaj Słońce, które dajesz nam siłę. Witaj Dniu, który dajesz nam kolejną szansę.

Poranne Łabędzie (7 Maj 2011)
Poranne Łabędzie (7 Maj 2011)

"Pytasz mnie czasem: Czy mam obudzić tego człowieka, czy niech śpi raczej, gdyż powinien zaznać szczęścia? Odpowiem ci wtedy, że nie wiem nic o szczęściu. Ale jeśli jest ono jak zorza polarna, czybyś nie przebudził swego przyjaciela? Nikt nie powinien spać, jeśli ma szansę ją zobaczyć. Oczywiście, on lubi spać, ułożył się tak wygodnie; wyrwij go jednak z tego szczęścia-snu i niech się stanie sobą." (A. de Saint-Exupery, Twierdza)

Z serii wypady ...

Fotorelacja w dziale Rower - Majówka 2011.

Czerwona (29 Kwietnia 2011)
Czerwona (29 Kwietnia 2011)

Tu się zaczął rowerowy wypad majówkowy. Wypad, podczas którego cele a z nimi i kierunki ustalane były dość przypadkowo.

Na drodze w Świętokrzyskie (1 Maj 2011)
Na drodze w Świętokrzyskie (1 Maj 2011)

I tak przemierzywszy wpierw ziemie Stromiecczyzny u boku pięknej mieszkanki udałem się ku lasom Świętokrzyskim.

Świętokrzyski Park Narodowy (2 Maj 2011)
Świętokrzyski Park Narodowy (2 Maj 2011)

A te oprócz deszczy przywitały mgłami, które cieszą nie wiem kogo bardziej, mnie czy aparat.

Droga do Św. Krzyża (2 Maj 2011)
Droga do Św. Krzyża (2 Maj 2011)

Podjazd na Łysą Górę (594m) z samego rana od strony Bielin. Głupim pomysłem było za to wybranie szlaku pieszego za drogę powrotną z Św. Krzyża do Nowej Słupi. Schodziłem trzymając się roweru by się sam nie wywalić na śliskich kamieniach lub błocie dookoła. Jeden z turystów widząc mnie rzekł z uśmiechem "Maja to by na pewno stąd zjechała". No ba... ja przy swoich szosowych oponach wolałem być co najmniej czysty. Zresztą... widoki nie pozwalały zbyt szybko się poruszać.

Świętokrzyski Park Narodowy (2 Maj 2011)
Świętokrzyski Park Narodowy (2 Maj 2011)

Zimowo z lat poprzednich

Trzy drzewa (Gdynia, Zima 2010)
Trzy drzewa (Gdynia, Zima 2010)
Gdynia, Zima 2010 Gdynia, Zima 2010

Pierwszy Dzień Zimy 2010
Pierwszy Dzień Zimy 2010
Warmia, Zima 2010 Warmia, Zima 2010
Zimowe obserwacje ...
Zimowe obserwacje ...
Wędrówki ...
Wędrówki ...
... i odpoczynki.
... i odpoczynki.

Fragmenty gitarowe

Akustycznie
Akustycznie

Pierwsza Minuta bluesa (wg pomysłu Martina Tallstroma).

Akustyczna Penny - trochę wyje, trochę narzeka ale ma powody.

Dwie próbki nowego mikrofonu: czystsze Twins oraz brudniejsze Low Action. Wszyscy mówią, że akustyk łatwiej nagrywać przez przystawkę, ale to mikrofon zbierze stukanie nogą, przełykanie śliny i serial sąsiadów zza ściany.

Fragmenty z książek

Prawo do nieszczęścia, fragment

Ludzie wymyślili rozmaite sposoby werbalnej i niewerbalnej socjalizacji. Włosi wciąż się obcałowują, Amerykanie wykonują swój słynny hug, niedźwiedzi uścisk z poklepywaniem po ramieniu. Holendrzy całują się trzy razy w policzki. Dlatego pewnie Holendra niemal zatłukli w Zagrzebiu. Myśleli, że jest Serbem. Bo Serbowie całują się trzy razy, a Chorwaci tylko dwa.

(... opis zwyczajów innych narodowości ...)

Najgorsi są moi ziomkowie, byli Jugosłowianie. Na ulicach zagranicznych miast natychmiast ich rozpoznacie. Posępnie łypią dookoła, poruszają się ostrożnie, gotowi do obrony, jakby byli w dżungli, jakby za każdym krzakiem czekała na nich jakaś okropność. Moi ziomkowie to ludzie, którzy w poczekalniach u dentysty rozdziawiają usta i pokazują sobie nawzajem zęby zżarte przez próchnicę. To ludzie, którzy na korytarzach szpitali nie zawahają się obnażyć piersi, zdjąć koszuli i spodni, demonstrując sobie nawzajem blizny po operacjach, tylko po to, by udowodnić, że ich własne obrażenia są najcięższe. Kiedy ich spytacie: "Jak się masz?", moi ziomkowie regularnie odpowiadają: "Lepiej nie pytaj!". Co najwyżej możecie z nich wycisnąć przyznanie w rodzaju: "Jako tako, mogłoby być lepiej".

(...) Kiedy młodą matkę zapytacie tam, jak się ma jej nowo narodzone dziecko, odpowie: "O, tu jest, śpi jak zabite!". W innych społecznościach dzieci śpią jak aniołki, a w moim byłym środowisku jak zabite.

Dubravka Ugresic, nikogo nie ma w domu.

Tory, miejsce spotkań...

Łoś w okolicy Biskupca
Na jesieni Łoś

Dzik na torach
W zimie Dzik

Sarna w okolicy Biskupca
Na wiosnę Sarna

Polecony przez Toosha cykl filmów Dzika Polska na TVP.PL polecam i ja! Boso przez świat też polecam, jak ktoś nie zna oczywiście.

Stanisław Dygat, Jak zostałem satyrykiem

"Poproszono mnie, bym skreślił parę słów o tym, jak zostałem satyrykiem. Otóż ja, kiedy zacząłem pisać, byłem przekonany, że to, co piszę jest bardzo poważne i wzniosłe. Czasem nawet pisząc płakałem ze wzruszenia. Tymczasem ludzie, którzy to potem czytali, bardzo się śmiali i mówili: "ale z ciebie satyryk!" Więc dałem się przekonać i zacząłem pisać rzeczy zabawne, pękając przy tym ze śmiechu. A wtedy ludzie czytali to, płakali ze wzruszenia i mówili: "Ach, co się stało, że takie smutne piszesz rzeczy?"
Ot i wszystko. " (Utwory Rozproszone)

29 Grudnia 2008

Imię, email:

Treść:
5 5