I tak szedłem... czasem drogami, czasem na przełaj. I albo rozpinałem się z gorąca (zestaw zimowy wzbogaciłem o polecony przez Toosha polar Quechucha 50, polecam teraz i ja, cena/jakość super), albo marzłem w łapy trzymając aparat... Akumulator jakoś strasznie szybko oznajmiał niechęć do współpracy... Wyjmowałem go i wkładałem w cieplejsze miejsce - od razu mu się polepszało. I tak lazłem żywej duszy nie widząc.. aż nie dolazłem do Szymbarku...
... a w Szymbarku krzyki, dzwonki i kupa śmiechu... Przy jakimś większym parkingu stoi kilku gospodarzy ze swymi końmi i saniami oczekując turysty. I znajdywali się, bo co rusz ktoś zajeżdzał i wyładowywał zgraje od dzieciaków do staruszków, którzy pędzili zająć swoje sanki. Polazłem czym prędzej do najbliższego lasu...
... a w lesie brak ścieżek, śniegu momentami po kolana!! i tak przez ponad pół godziny - ubaw na całego, a pod koniec... nie miałem już siły iść (próbowałem nawet na czworaka...). Ale chałwa w gębę, nogi do góry i jakoś to szło ślimaczo... aż nie usłyszałem dobrze znane odgłosy ludzkiego zwierza - czyli to już blisko Wieżycy. I nic bardziej mylnego - znalazłem idealnie udeptaną ścieżkę, która jakby w ogóle nie stawiała teraz oporu... Podlazłem pod tą kupę kratownic i kątowników, kroka dałem, potem dwa i tak ileś tam kolejnych, aby...
... wejść na górę i westchnąć przesadnie (oczywiście w sobie bo o dyskretność tu chyba trudno). Pogoda dopisała - to na pewno, widok mi się bardzo podobał. Tobie też się pewnie spodoba :) także zachęcam do odwiedzenia.
O godz. 12:13 zrobiłem pierwsze zdjęcie z wieży. Drogę powrotną stanowił czarny szlak Wzgórz Szymbarskich w stronę Sławek, a tam docierając koło 16:00 ponowiłem transport ciała analogiczną trasą komunikacyjną jak z rana. I to tak z grubsza by wyglądało.
Morze, plaża i pare stopni poniżej zera, kamienie pokryte lodem a piasek twardy. Kolejny rok i kolejne głupie pomysły. Ryanair znowu kusi, z Gdańska lata już w stronę Hiszpanii - Alicante. W lutym/marcu temperatury tam idealne na piesze wypady, w nocy 5-12°, w dzień 12-25°. Gdyby tak zaraz po sesji urwać się na kilka dni...
Kolejny pieszy wypad po okolicach Biskupca. I kolejna droga z drzewami. Cóż... chociaż trasa inna i nieco cieplej -10°.
Trochę więcej porządku zapanuje w tych stronach. Ciekawsze relacje wypadów będą wrzucane do nowego działu Wypady. Znajdą się tam także linki do stron znajomych i innych ciekawych miejsc związanych z ... turystyką, podróżami?, jak to nazwać, żeby nie obrazić/zniechęcić jednych czy drugich.
1 Lipca 2010 | Skomentuj



Polecony przez Toosha cykl filmów Dzika Polska na TVP.PL polecam i ja! Boso przez świat też polecam, jak ktoś nie zna oczywiście.